"Panno Harris, powinna pani wiedzieć, że mam tysiąc sposobów, by odebrać Patricię. Ale nie chcę jej traumatyzować, dlatego daję pani możliwość wyboru. Może pani oddać mi Patricię, albo pozwolić jej samej zdecydować, czy chce iść do swojej matki."
Sebastian stał przed nimi, a jego głos był zimny i stanowczy.
Zaszklone łzami oczy Zory spoczęły na Patricii, która spoglądała na nią z utęsknieniem.
"Ci






