Timothy zaczął mówić, ale szybko zorientował się, że o mały włos nie wyjawił sekretu. Nagle zamilkł.
„O co chodzi, Timothy? Co jest tam ukryte?” — zapytała Caitlin, wpatrując się w starszego mężczyznę i obserwując, jak wyraz jego twarzy gwałtownie się zmienia.
Aha, wygląda na to, że w końcu puściłeś farbę!
„Nic... niczego tam nie ma” — wyjąkał Timothy, wyraźnie próbując zatrzeć ślady.
Czuł się tak






