W obliczu oskarżeń Caitlin, Jonathan poczuł się zarówno winny, jak i niespokojny, starając się jednak utrzymać spokojną fasadę.
– Oczywiście, że nie! Caitlin, Harrison to mój syn. Jak mógłbym się nie martwić jego zniknięciem? Spójrz, aż posiwiałem ze stresu! – powiedział Jonathan, próbując odgrywać rolę zatroskanego ojca.
Caitlin prychnęła chłodno: – Kiedy znajdę brata, prawda wyjdzie na jaw! Jesz






