Kael
Moją pierwszą myślą było to, że prawdopodobnie nie powinienem był tego robić.
Ramiona Sharon wciąż oplatały moją szyję, gdy ją całowałem. Z bliska dostrzegłem piegi na jej twarzy i uświadomiłem sobie, że przypominają konstelację gwiazd.
W ustach mi zaschło. Sharon nie była po prostu piękna; była eteryczna. Nie należała do tego świata. Była kruchą istotą, a zarazem silną na swój własny sposób.






