Mój puls dudnił mi w uszach, kiedy pospiesznie zrywałam się na równe nogi. Scott odchylił się na kanapie, a ten sam zadowolony z siebie uśmieszek wciąż wyginał jego wargi. Czy on nie mógł zakryć tego swojego wybrzuszenia? Było tak wielkie, że mnie rozpraszało. Spojrzałam na niego gniewnie.
Jednocześnie sam widok Mayi i Craiga stojących w drzwiach wystarczył, by przewrócić mój żołądek do góry nogam






