Perspektywa Elary
Po położeniu Amary spać, kiedy wróciłam do części wspólnej, Kaelen już na mnie czekał. Z ramionami skrzyżowanymi na piersi opierał się o jedyny wolny blat w aneksie kuchennym, tuż przy zlewie. Podczas gdy ja tuliłam Amarę do snu, Kaelen zajął się naczyniami. Miał podwinięte rękawy, a na jego przedramionach lśniło kilka kropel wody, których nie wytarł ręcznikiem.
Cieszyłam się, że






