Perspektywa Caliany
Następnego ranka po naszej szalonej nocy seksu otworzyłam oczy, ale zorientowałam się, że go nie ma.
„Gdzie on poszedł? Jest 4 rano” – powiedziała w mojej głowie Liana.
„Byle jak najdalej od nas” – westchnęłam.
Zostałam w łóżku trochę dłużej, wdychając jego zapach. Wstałam i powoli zsunęłam nakrycia, których używaliśmy. Moje wewnętrzne partie ud piekły od kilkugodzinnego seksu






