Perspektywa Anai
W moich oczach wezbrały łzy i jakby czując na sobie mój wzrok, podnieśli głowy. Tą kobietą była Denise. Krew we mnie zabulgotała, jednak nie podeszłam do nich, poszłam do apartamentu i zamknęłam drzwi na klucz. Usiadłam na łóżku i usłyszałam ciche pukanie; to był Leon, ale nie otworzyłam mu od razu.
– Kochanie, kochanie, otwórz drzwi – bełkotał. Czy on był teraz pijany? Pociągnęła






