Perspektywa Aryi
Moje życie z Jacobem układało się świetnie i wkrótce jego dzieci miały pojawić się na świecie. Jednak wciąż nie wyznałam swojemu bratu, że jesteśmy przeznaczonymi. Mimo iż relacje między naszymi watahami się uspokoiły, nie pałaliśmy do siebie wielką przyjaźnią.
– Witam panie – Jacob pomachał nam, wchodząc do swojego apartamentu. Rosa i ja uśmiechnęłyśmy się do niego, ale on zmarsz






