Drzwi do jej pokoju zamknęły się za nią z cichym kliknięciem. Po raz pierwszy tego dnia Nivera poczuła, że może oddychać, nie czując na plecach palącego wzroku.
Nogi się pod nią ugięły, już nie z powodu policzka wymierzonego przez Vivian, lecz z wyczerpania wszystkim, co się wydarzyło.
Nivera oparła się o drzwi na moment, a lodowy okład był teraz w jej dłoniach jedynie topniejącym workiem wody.






