– Ach Nivero, przyszła do ciebie paczka, kiedy cię nie było – usłyszała sąsiadkę, gdy siłowała się z kluczami do drzwi swojego mieszkania.
– Dziękuję – powiedziała w chwili, gdy usłyszała kliknięcie. Nie tracąc czasu, otworzyła drzwi i weszła do mieszkania, zatrzaskując je za sobą; jej oddech był szybki i płytki.
Jej dłonie drżały, gdy przekręcała zamek, a jej myśli wirowały, gdy oparła się o chł






