Samochód przejechał za czarne, kute z żelaza bramy, zwieńczone złotym insygnium – misterną literą „G” splecioną z samym herbem władzy.
Obok stał niebotyczny słup, na którym widniała ciemna tablica z wyrytymi pogrubionymi, srebrnymi literami: POSIADŁOŚĆ GARCÍÓW. INTRUZI NIE BĘDĄ OSTRZEGANI DWUKROTNIE.
Serce Nivery zamarło, przełknęła ciężko ślinę, a jej palce zacisnęły się na pasie bezpieczeństwa.






