Teraźniejszość.
Nivera odwróciła się gwałtownie na pięcie, a przynajmniej tak jej się wydawało.
W rzeczywistości jej ruch był raczej zachwianiem się, a równowaga była chwiejna, gdy wino w jej dłoni niebezpiecznie chlupotało blisko krawędzi kieliszka.
Alejandro wyłapał to zachwianie zmrużonymi oczami, a na jego czole pojawiła się zmarszczka, gdy wszedł do salonu.
– Odejdź – mruknęła Nivera; jej sło






