Następnego dnia Nivera siedziała naprzeciwko Celeste w jej zalanym słońcem biurze, a między nimi piętrzyły się stosy teczek.
Stół zasłany był kontraktami, ofertami ambasadorskimi i zapytaniami z magazynów – wszystko oznaczone karteczkami samoprzylepnymi i starannymi czerwonymi przekreśleniami tam, gdzie Celeste odrzuciła te mniej ważne.
Ta ostatnia siedziała naprzeciwko niej, stylowa jak zawsze;






