Poranne słońce przenikało przez zasłony, wyrywając Niverę z niespokojnego snu. Zamrugała rażona światłem, masując skronie.
Po raz pierwszy od wielu dni Nivera zmusiła się do wstania z łóżka, nie pogrążając się zbyt długo w rozmyślaniach. Poprzedniego wieczoru wypłakała w sobie determinację, a tego ranka wciąż o niej pamiętała.
Musiała odzyskać swoje życie.
Usiadła gwałtownie, spuszczając nogi z ł






