„Mamo, widziałaś moją sukienkę?!” – krzyczy Rose ze swojego pokoju. Jej pytaniu towarzyszy głośny łomot.
Przewracam oczami, wychodząc z głównej sypialni. „Którą?” – pytam, zatrzymując się w drzwiach.
Pokój Rose wygląda jak po przejściu tornada, co jest typowe dla nastolatków, ale zupełnie nietypowe dla mojej nastolatki.
„Tę jasnoniebieską” – mówi, wysuwając głowę z szafy. W jej oczach maluje się d






