– Jest idealny – mówi cicho Vickie.
Mrugam, otwierając oczy. Przeniesiono nas do sypialni. Moja najlepsza przyjaciółka siedzi w fotelu obok mnie. Rozglądam się i dostrzegam kołyskę oraz jeszcze kilka foteli. Vickie siedzi w jednym z nich, a za nią stoi Kira. Światło wczesnego poranka wpada przez żaluzje.
– Owszem, jest – przytakuję, zanim wymyka mi się ziewnięcie. Przesuwam się tak, by usiąść, opi






