– Kochanie, obudź się – mruczy mi do ucha Cal.
– Spanie – warczę, gdy z sukcesem udaje mi się przewrócić na drugą stronę łóżka, by uniknąć partnera.
– Kochanie, musimy dalej trenować – mówi mi Cal, całując mnie w szyję.
– Chcę snu, więcej – odpowiadam, wtulając twarz w pierś Marka.
– Możemy poćwiczyć walkę wręcz – proponuje mi Cal.
– Bez biegania? – pytam, zerkając na Cala.
– Trochę biegania, ale






