„Kochanie” – szepczę do Rose, próbując ją obudzić. Wydaje z siebie ciche skomlenie. Jest taka urocza i tak strasznie nie chcę jej budzić. „Rose, musimy wyjść na trening”.
Rose uchyla jedno oko, żeby na mnie spojrzeć. „Bardzo cię kocham” – mówi, siadając.
„Ja ciebie też bardzo kocham” – mówię, otulając ją ramionami. Składam pocałunek na jej czole. „Zobaczymy się, kiedy skończymy”.
Kiwa głową i kład






