Budzę się z powrotem w tamtym pokoju, zupełnie sama. Z rosnącym przerażeniem rozglądam się dookoła. Opieram się o ścianę, w której wcześniej były drzwi. Pokój jest całkowicie pozbawiony wszystkiego, dokładnie taki, jaki go zostawiłam.
– Nie! Nie możesz mnie tu trzymać! – krzyczę, obracając się i uderzając dłonią w ścianę. – Nie masz prawa trzymać mnie tu w zamknięciu, ty suko! Słyszysz mnie?! Jest






