„Wstawać!” – krzyczy Rose, wpadając z impetem do naszego pokoju. Z powodzeniem budzi naszą trójkę.
„Spać...” – jęczy Amalie, przekręcając się na bok i wtulając twarz w moją pierś.
Oplatając Amalie ramionami, musiałem powstrzymać śmiech, widząc, jaka jest w tym momencie urocza.
Rose najwyraźniej nie podoba się ta odpowiedź, bo wdrapuje się na łóżko. „Fajełwerki!” – wykrzykuje, zaczynając skakać. Pr






