Siedząc przy biurku, analizuję plany na dzisiejszy dzień. Markus zajmował się telepatycznym zwoływaniem stada do domu stada. Ja miałem zdecydować, w jaki sposób chcemy ogłosić Amalie. „Miałem” to słowa klucze. Za każdym razem, gdy próbowałem nakreślić plan, moje myśli wędrowały z powrotem do dzisiejszego poranka.
Na Bogini, była tak piękna, gdy zatracała się z rozkoszy w naszych dłoniach. Nie mogę






