– Ama... – próbuje znowu James z westchnieniem.
– Proszę, po prostu z nią porozmawiaj, zanim podejmiesz jakąkolwiek decyzję? – proszę, a moje słowa brzmią raczej jak błaganie.
– Porozmawiam z nią – wzdycha.
– Dziękuję – mówię, dotykając jego dłoni. – Widziałeś Sama? Myślałam, że po tym wszystkim, co się stało, będzie próbował nie odstępować mnie na krok. O ile bliźniacy jeszcze go nie wyrzucili –






