Perspektywa Hanka
Po około minucie mój telefon znów zaczął dzwonić; zerknąłem na niego i zobaczyłem, że to nieznany numer, co sprawiło, że go zignorowałem, bo nie miałem już siły słuchać Prestona.
Telefon wciąż dzwonił bez przerwy, aż wydałem z siebie sfrustrowane warknięcie i przycisnąłem go do ucha.
– Co, do cholery, jest z tobą nie tak, Preston? Nie możesz mnie zostawić w kurwa świętym spokoju,






