Z perspektywy Hanka
Próbowałem opanować lekki napad kaszlu, który dopadł mnie, gdy tylko słowa Rydera dotarły do mojego umysłu, i na szczęście nie zajęło mi to zbyt wiele czasu. Ryder również ruszył w moją stronę, a ja posłałem mu poirytowane spojrzenie, w pełni świadomy, że moja twarz płonie teraz zawstydzonym odcieniem czerwieni, przez co czułem się jak głupi, żałosny i zawstydzający wrak. Było






