Julian nie owijał w bawełnę i od razu wyjaśnił: – Za kilka dni zbliżają się urodziny mojej babci i przyjechałem tu, by wybrać dla niej prezent. Pomyślałem, że przydałaby mi się twoja opinia.
Louisa była zbita z tropu. – Nie mam bladego pojęcia, co lubi pańska babcia. Nie sądzę, bym mogła zbytnio pomóc.
– Nic nie szkodzi.
Ta zwięzła odpowiedź wprawiła Louisę w osłupienie.
Poprosił ją o pomoc, ona o






