Wyraz twarzy Louisy spoważniał, a ona sama spojrzała prosto na Teresę. "Pani Hughes, naprawdę nie rozumiem, dlaczego upiera się pani przy łączeniu spraw zawodowych z prywatnymi. Owszem, jestem po rozwodzie. Ale używanie rozwodu jako miary wartości kobiety – to nie jest mój dramat. To twój dramat."
Twarz Teresy pobladła.
Jako kobieta, nie mogła temu zaprzeczyć.
Ale nie chciała też przyznać się do p






