Wyraz twarzy Juliana był lodowaty.
Ale nie przesłuchiwał jej ani nie wybuchnął gniewem na Louisę.
Zapytał tylko obojętnym tonem: "Czy pannie Forbes smakował lunch?"
Louisa: "Był w porządku. A pan jadł, panie Tudor?"
Czysta uprzejmość.
Ale Julian: "Nie."
Louisa zamilkła.
Jak miała na to odpowiedzieć?
Jednakże, powinna odpowiedzieć, i to zrobiła.
Uśmiechnęła się do niego, jakby nigdy nic. "W takim r






