Julian wypuścił z głębi piersi powietrze i po długim milczeniu odparł: „Tożsamość nie jest jakimś magicznym rozwiązaniem. Pomijając kwestię dopasowania statusu społecznego, moja matka ma blokadę psychiczną – Louisa była już wcześniej mężatką”.
„A Louisa też ma swoje opory – traumę po tym małżeństwie. Nie wierzy już w miłość. Boi się, że znów zostanie zraniona”.
„Skoro tak się sprawy mają, po co na






