Teddy zauważył jej nagłe olśnienie — czy zrozumiała to opacznie? Właśnie gdy zastanawiał się nad sprostowaniem, przyjechała winda.
„Jadę na górę, by zameldować się w pracy. Do zobaczenia” – powiedziała Louisa.
Słowa, które Teddy miał na końcu języka, zamarły na jego ustach, gdy Louisa weszła do windy i wcisnęła przycisk dwudziestego czwartego piętra.
Nie roztrząsała zbytnio komentarzy Teddy'ego. P






