Bez cienia wątpliwości musiała go pocałować podczas tego zamieszania.
Pamiętała, jak jej usta dotknęły czegoś chłodnego, co zdawało się poruszać. Teraz już wiedziała — to było jego jabłko Adama. O Boże, zaraz postrada zmysły. Czy właśnie dopuściła się molestowania seksualnego na słynącym ze swojej powściągliwości Julianie w swoim pierwszym dniu pracy?
Nie potrafiła zmusić się, by spojrzeć mu w ocz






