Louisa wyszła z kuchni ze szklanką wody, wyglądając na nieobecną. Szklanka wyślizgnęła się z jej dłoni, rozbijając się na podłodze.
Woda i odłamki szkła rozprysły się wszędzie, ale ona nie zareagowała. Gapiła się tylko tępym wzrokiem na rozbite kawałki.
Po dłuższej chwili w końcu kucnęła i zaczęła powoli zbierać odłamki. Szkło rozcięło jej palec, ale zamiast je upuścić, zacisnęła je mocno w pięści






