Elara
Światło słoneczne wpada przez uchylone zasłony, malując ciepłe pasy na splątanej białej pościeli. Budzę się powoli, moje ciało jest przyjemnie obolałe w sposób, którego nie czułam od lat. Ramię ciężko spoczywa na mojej talii i przez moment jestem zdezorientowana – a potem wspomnienia minionej nocy wracają falą.
Kaelen. Muzeum. Taniec w rotundzie. A potem...
Przesuwam się lekko, odwracając si






