Elara
– Chcesz wina? – pytam, zamykając za nami drzwi. W mieszkaniu panuje cisza, słychać tylko ciche mruczenie lodówki, a z uchylonych drzwi sypialni Kiana na korytarz pada słabe światło nocnej lampki. Enna czekała na nas, gdy wróciliśmy, i szybko wyszła, gdy zobaczyła wchodzącego za mną Kaelena. Doceniam to, jak daje mi prywatność, nawet bez pytania.
Kaelen zdejmuje marynarkę. – Jasne. To co ty.






