Elara
Wesołe miasteczko to feeria barw i hałasu; rodziny kręcą się w kółko, a w powietrzu unosi się warkot automatów do gier.
Kian siedzi na barkach Kaelena wysoko ponad tłumem, a jego twarz rozjaśnia najszerszy uśmiech, jaki kiedykolwiek widziałam.
Nie mogę się nie uśmiechać.
Kiedy przeciskamy się przez tłum, Kian wskazuje na pluszowego rekina, który wpada mu w oko. Wisi nad jedną z tych sztuczek






