Elara
Muszę wyglądać jak wrak, gdy tak gapię się na trzy bilety w dłoni Kaelena, z otwartymi ustami i koszulką ochlapaną ciastem na naleśniki, ale nie obchodzi mnie to. Próbuję odgadnąć, jaki Kaelen ma w tym interes.
Po tym wszystkim, co mu wczoraj powiedziałam, dlaczego miałby się tu pojawiać? I dlaczego, ze wszystkich miejsc na świecie, chciałby zabrać nas akurat do wesołego miasteczka?
Zanim zd






