Nienawidziłam słońca, które wzeszło tego wtorkowego poranka, obwieszczając nie tylko dzień powrotu moich rodziców i koniec mojego prywatnego czasu z Emrysem, ale także zbliżając mnie o jeden dzień do podjęcia decyzji, czy powinnam spotkać się z Jacksonem, czy nie.
Znaczna część mnie zdawała sobie sprawę, że spotkanie z nim byłoby czymś więcej niż tylko cholernie głupie, ale odczuwałam nie tylko ci






