„Musisz zadzwonić do swojej matki!” Ostana przepchnęła się obok mnie, kiedy następnego popołudnia otworzyłam drzwi wejściowe. Niebo pociągnięte było oranżem i głębokimi odcieniami błękitu, gdy listopadowe słońce zaczynało zachodzić, rzucając swoje promienie na moje nowe osiedle niczym puzzle, a Laker uśmiechnął się do mnie, podchodząc do drzwi. Dało się wyczuć od niego delikatną woń papierosów.
„H






