„Zemsta to suka” –
skinęłam głową, patrząc na niewielką grupę ludzi, która rosła z każdą sekundą; każda z tych osób była jednym z naszych strażników, szpiegów i podlegała mojej i Emrysa władzy.
„Nie mogę uwierzyć, że to zrobił” – zachichotałam i skinęłam głową w stronę tańczącego Lakera, którego paczka była w odcieniu delikatnego, muszelkowego różu, podczas gdy jego brązowe włosy obsypano brokatem






