– Myślałam, że mówiłeś o rozmowie.
– Rozmawiałem.
– Nie, krzyczałeś – odparłam sucho, krzyżując ramiona na piersi, gdy tamtej nocy obserwowałam, jak mój partner wchodzi do naszej sypialni.
Twarz Emrysa spochmurniała, gdy zlustrowałam go wzrokiem; tej nocy jego bojowa skóra była pomięta po całym dniu pracy, włosy zwichrzone, a oczy wciąż błyszczące, choć zmęczone. Widziałam, że czymś się stres






