– A potem – kontynuował Ethan. – Pomyślałem sobie: suko! Nie powstrzymasz mnie przed zjedzeniem tego!
– Ale to leżało na ziemi! – Ostana zachichotała, wrzucając sobie do ust dorodne i soczyste winogrono, i słuchała, jak Ethan opowiada swoją historię podczas naszej kolacji; Emrys siedział obok mnie przy naszym stole pełnym przyjaciół, a moja dłoń spoczywała na jego udzie, dodając mu otuchy.
– Ta






