*Rory*
W chwili, gdy moje usta zderzyły się z jego, poczułam, jakby między nami zapłonął ogień – taki, który dotąd się tlił, czekał i groził, że pochłonie wszystko na swojej drodze.
Xander nie wahał się – ani przez sekundę. Jego dłonie chwyciły mnie za talię, przyciągając mnie mocno do siebie, a jego usta naparły na moje z siłą, która dosłownie pozbawiła mnie tchu w piersiach. Wzięłam gwałtowny wd






