*Rory*
Mona i ja wyszłyśmy z zajęć Zaawansowanej Strategii i Teorii Walki, a słońce w zenicie ogrzewało moją skórę, podczas gdy studenci zalewali korytarze. Akademia zawsze tętniła energią, ale dziś myślałam tylko o wczorajszym dniu.
O tym, jak wiatr ledwie mnie smagał, lecz nie na tyle mocno, by mnie zepchnąć, o dźwięku biegnących wilków, o ucisku w klatce piersiowej, który zdawał się nigdy nie m






