*Rory*
– Rory – powiedział Xander, a jego głos wybrzmiał czysto i blisko. – Spójrz na mnie.
– Patrzę – odparłam, choć moje oczy ciągle uciekały w stronę pierścienia, w stronę małego światła, które zaczęło gromadzić się pod moją piętą, jakby próbowało zasmakować kształtu mojej stopy.
– Zostań ze mną – powtórzył. – Tutaj. Właśnie tutaj.
Zerina naparła na moje żebra. 'Nie uciekamy przed kredą', oznaj






