POV Elary
Nie byłam w pełni rozbudzona, gdy Lucien pomógł mi wstać. Moje kończyny wciąż bolały, siniaki gnieździły się głęboko w mięśniach niczym duchy, które odmawiały odejścia. Jego niski głos – "Śpij" – wciąż pobrzmiewał w moim umyśle, miękki jak mgła, ciężki jak rozkaz. Pamiętałam sposób, w jaki jego palce spoczywały na mojej skroni, ciężar koca, którym mnie otulił. W tamtych chwilach czułam s






