Z punktu widzenia Luciena
Zapomniałem, że mnie nie słyszy.
Elara stała do mnie tyłem, całkowicie nieświadoma moich słów. Ciężar jej milczenia uderzył we mnie jak ostry podmuch lodowatego wiatru – odezwałem się, a ona nawet nie drgnęła. Wtedy to do mnie dotarło: nie słyszała mnie. Oczywiście, że nie.
Bez słowa podszedłem i ująłem jej dłoń.
Odwróciła się, czując dotyk, a jej wzrok spoczął na moich o






