Z perspektywy trzeciej osoby
Nic więc dziwnego, że oczy Alabica Obsidiana, błyszczące chciwością, utkwiły w Celeste niczym głodny wilk spoglądający na ofiarę.
Wszystkie aktywa, które zdołał przemycić – złoto, artefakty, udziały watahy – były zapisane na niego lub na majątek Obsydianów. Ale osobiste udziały Celeste? Nie tknął ani jednej srebrnej monety z nich.
Wciąż posiadała udziały w regulowanym






