— Kłamstwa? I tak już gnijesz w celi, Asherze Sterling. Po co miałabym zawracać sobie głowę okłamywaniem ciebie?
Głos Daphne z Watahy Mrocznej Doliny był wystarczająco zimny, by oszronić dzielącą ich szybę. — Przyszłam tu tylko z jednego powodu: żebyś wiedział. Skrzywdziłeś Elarę w sposób, w jaki żaden brat nigdy nie powinien. Moim obowiązkiem jest powiedzieć ci prawdę. Asherze Sterling, dla Vivie






