Punkt widzenia Elary
Spuściłam wzrok.
Dla kogoś takiego jak Theo Hale nie miałam nawet prawa istnieć w zasięgu jego wzroku - a co dopiero oczekiwać troski.
Za każdym razem, gdy nasze drogi się krzyżowały, jego słowa raniły mocniej niż ostrze. Skoro zawsze tak mnie przyjmowano, dlaczego miałabym kiedykolwiek z niecierpliwością czekać na spotkanie z nim?
A skoro znalazł mnie tutaj... mogło to oznacz






