Perspektywa Theo
Wsunąłem się z powrotem do samochodu, kładąc ogromny bukiet czerwonych róż na siedzeniu pasażera. Obezwładniający, kwiatowy zapach wypełnił przestrzeń, słodki i ciężki – wręcz zbyt przytłaczający.
Spojrzałem na kwiaty, wyobrażając sobie wyraz twarzy Elary, gdy je zobaczy. Może zamarznie, zaskoczona. Może w jej oczach zalśnią łzy, jej wargi zadrżą, a ona w końcu zrozumie, że wcale






